wtorek, 12 stycznia 2016

Farbowana blondynka - Danuta Noszyńska / recenzja :D

     Odnaleźć drugą połówkę w dzisiejszym świecie nie jest łatwo. Ale czy goniąc za pracą i dobrą stabilizacją nie zapominamy o czymś więcej? 
 
http://www.proszynski.pl/images/media/products//Farbowana.blondynka.jpg

     Do tej pory nie spotkałam się z twórczością autorki Pani Danuty Noszyńskiej, więc z wielkim oporem sięgnęłam po jej powieść pt.: "Farbowana blondynka".  Początkowo myślałam, że ta książka będzie nudna, gdyż rozdziały wydawały mi się dość długie, dlatego podeszłam do niej z niechęcią. Jednakże  myliłam się. W miarę jak przewracałam kolejne strony powieści wyłaniał mi się całkiem przyjemny obraz otoczenia oraz głównej bohaterki, która tylko gościła w "wielkim świecie".
     Warszawa to miasto nadziei dla większości z nas. Tam bowiem, każdy kto jest z małego miasteczka może znaleźć pracę i "się rozwinąć". Nie tylko pod względem emocjonalnym, ale też kulturowym. Nasza główna bohaterka, Tamara, pracuje w firmie zajmującej się reklamą "czekolady". Jest młoda i ambitna, więc postanawia wypromować swój najnowszy produkt o intrygującej nazwie "klopsiki mleczne". Jednak w miarę jak pnie się po szczeblach kariery doprowadza swoje życie prywatne do ruiny. Zrywa z kolejnym facetem - lecz na horyzoncie nie widać następcy... Nie to co u jej koleżanek. W związku z tym postanawia wyjechać w rodzinne strony na spotkanie klasowe. W trakcie jego trwania Tamara odnowi znajomość z dawnym kolegą, który w latach szkolnych się w niej podkochiwał. Czy mają razem szanse na miłość? Przeczytajcie sami, bo na prawdę warto. 

"Kto drogę skraca, ten do domu nie wraca"

     Książka napisana jest lekkim językiem, a każdy rozdział jest opatrzony został tytułem. Tym samym wiemy, że autorka zdradza nam co możemy znaleźć na kolejnych stronicach powieści. Według mnie, jest tu bardzo ciekawy zabieg, gdyż w miarę jak czytamy powieść, przesiąkamy losami Tamary i chcemy dowiedzieć się więcej na temat jej historii.

     Reasumując, jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, ponieważ okazała się strzałem w dziesiątkę, gdyż nie tylko poprawiła mój nastrój, ale spowodowała, że uśmiech nie znikał z mojej twarzy przez wiele godzin.

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji !

Danuta Noszczyńska "Farbowana blondynka"
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015
liczba stron: 328
data premiery: 08.10.2015

środa, 6 stycznia 2016

450 stron - Patrycja Gryciuk [recenzja]


          „450 stron” to druga powieść Patrycji Gryciuk. Autorka pochodzi z Legnicy, obecnie mieszka we Francji i jest nauczycielką języka francuskiego dla obcokrajowców. Zadebiutowała powieścią „Plan”, łączącą elementy romansu i powieści sensacyjnej.
            Książka, którą zamierzam zaprezentować, jest określana jako kryminał dla kobiet, a autorka żeńską wersją Harlana Cobena. Uważam tę opinię za mocno przesadzoną. Sam temat na intrygę jest dość interesujący. Dwa konkurencyjne wydawnictwa literatury kryminalnej, dwaj bestsellerowi autorzy, którzy tworzą niemalże identyczne historie, morderstwa popełniane według fabuły ich powieści. Skąd wziął się pomysł na te dwie książki, kto z nich dokonał plagiatu, kto jest odpowiedzialny za te zabójstwa? Temat jest niezwykle ciekawy i intrygujący. Mamy więc powieść, której akcja rozgrywa się w świecie wydawniczym i medycznym, jest to chyba jednak jedyny plus tej książki.
            Mimo ciekawego tematu nie mamy tutaj rzetelnie prowadzonego śledztwa, zaskakujących zwrotów akcji, czy logicznie następujących po sobie zdarzeń. Rozwiązanie zagadki jest bardzo naiwne i nie satysfakcjonujące.
            Bohaterowie są bardzo papierowi, nie posiadają osobowości. Uderza nieudolna kreacja bohaterki i ukazanie jej romansu z idealnym pod każdym względem mężczyzną. Trzeba zaznaczyć, że jej rozterki miłosne wysuwają się na pierwszy plan. Z politowaniem czyta się o kobiecie, która nigdy nie przejawiała chęci do pisania i z dnia na dzień odkrywa swoją pasję i talent i staje się autorem bestsellerowym, o którego biją się wydawnictwa. I ta niekonsekwencja: „Moreau miała wielki problem z zapamiętywaniem nazwisk, tytułów i innych szczegółowych informacji, jak na przykład numerów telefonów”. Z drugiej strony: „W tej pracy (sekretarki dyrektora w wydawnictwie), jak we wszystkich wcześniejszych, nie wymagano od niej dużo. Robienie kawy i odpowiadanie na liczne telefony nie były intelektualnym wyzwaniem dla Wiktorii”. Może się i czepiam, ale ja uważam, że praca sekretarki jest niezwykle odpowiedzialna i wymagająca pamięci i zorganizowania.
            Na koniec wspomnę o przeroście formy nad treścią. Fragmentów o tym, czym dla Wiktorii jest pisanie, jak tworzy swoje dzieła, cytaty z jej książek (którymi zachwycają się dosłownie wszyscy i wręcz mdleją z rozkoszy) – po prostu nie dało się czytać!
            Przebrnęłam przez tę książkę, ale tylko dlatego, że ciekawiło mnie zakończenie, które, jak się spodziewałam, nie zachwyciło mnie.

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie książki do recenzji :D

piątek, 27 listopada 2015

Dziewczyna z porcelany - Agnieszki Olejnik [recenzja]



            „Dziewczyna z porcelany” to druga książka Agnieszki Olejnik, napisana dla dorosłego czytelnika. Po kryminale „Dante na tropie” w nasze ręce trafia powieść obyczajowa, która
z pewnością przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy są spragnieni wzruszeń
i emocjonalnych przeżyć.
             Głównym bohaterem tej historii jest Michał Grabicz, dwudziestokilkuletni student informatyki, który wyjechał z rodzinnej miejscowości, aby zaznać życia w dużym mieście. Swój czas poświęca na zajęcia na uczelni, pracę fotografa i modela i przygodnie poznane dziewczyny. Rodzina nie ma dla niego znaczenia, już dawno jego stosunki z najbliższymi uległy ochłodzeniu. Liczą się tylko kolejne miłosne podboje i beztroskie życie.
            Wszystko ulega zmianie po pewnym wydarzeniu, które przewraca jego życie do góry nogami. Michał musi stanąć w obliczu rodzinnej tragedii, która wymaga od niego całkowitego poświęcenia. Śledzenie jego losów i tego, jak zmienia się jego stosunek do świata i ludzi, zaciekawi na pewno niejednego czytelnika, wrażliwego na ludzkie dramaty.
            Wiele spraw komplikuje również znajomość z piękną Zuzanną, która skrywa wiele bolesnych, osobistych przeżyć, ale dzięki której bohater pierwszy raz w życiu przeżywa swoją prawdziwą miłość. Ich relacje są trudne i skomplikowane, a na światło dzienne wychodzi wiele rodzinnych tajemnic.
            Książkę, mimo poważnych tematów, czyta się szybko i przyjemnie. Zaciekawia, chociaż w trakcie lektury większość rozwiązań jest łatwo przewidywalnych. Momentami uderza też idealność głównego bohatera, który radykalnie zmienił swoje zachowanie. Jest to trochę naiwne, ale oczywiście nie niemożliwe.
            Nie popełnię chyba wielkiego grzechu, jak napiszę, że wszystko oczywiście dobrze się kończy i wszyscy są szczęśliwi. Bo takich książek zazwyczaj potrzebujemy: wzruszających, ukazujących życie podobne do naszego, dostarczających nam czasami smutku, ale i radości z dobrze zakończonej opowieści.
            Polecam bardzo gorąco!

Bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie książki do recenzji

sobota, 14 listopada 2015

C.J. Roberts - „Zapach ciemności" [recenzja]



Drugi tom książki z cyklu „Mroczny Duet” C.J. Roberts o tytule „Zapach ciemności" jest równie mroczny i tajemniczy co okładka. 
 
 Już początek powieści zaczyna się niezwykle intrygująco. Livie budzi się w szpitalu psychiatrycznym, pełna sprzecznych emocji, wspomnień i tęsknoty za ukochanym Celebem. 

„Pustka ta nie oznacza jednak kresu cierpienia. Ból sugeruje, że wciąż żyję. Wciąż. Żyję.”

Wtedy do akcji wkracza agent FBI Matthew Redd oraz dr. Janice Sloan, dzięki którym bohaterka zaczyna się otwierać i stopniowo opowiada całą historię cztero-miesięcznego pobytu w domu Felipe, jako przyszła niewolnica seksualna. Wyjaśnia również, co spowodowało żądzę zemsty u Celeba, opisuje jego trudne dzieciństwo i pochodzenie oraz powiązanie z Rafiqiem i Vladkiem. 

W porównaniu do pierwszego tomu, druga część nie jest już tylko zagadkowym erotykiem, a powieścią sensacyjno-kryminalną z wątkiem psychologicznym oraz nutą erotyzmu i romansu. 

„Ani trochę nie było mi szkoda tego skurwysyna. Już po pierwszym strzale wiedziałam, że go zabiłam. Drugi raz nacisnęłam, ponieważ… chciałam to zrobić.”

Z chęcią sięgnęłam po tą część książki, stawiając jej wysoką poprzeczkę i się nie zawiodłam. Pomimo sporej ilości stron, wartka akcja wciąga tak mocno, iż nie zauważamy, że zbliżamy się ku końcowi historii.

Czy pomimo wszystkich wydarzeń Livvie i Celeb będą razem? A może im się nie uda? To już pozostawię do weryfikacji Wam :D

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie książki do recenzji :D

piątek, 30 października 2015

Pani Darcy Nie Żyje - Magdalena Knedler [recenzja]



Książka „Pan Darcy nie żyje” na początku wydawała mi całkiem interesująca. Okładka i opis książki  zachęcający:

„To miała być kolejna wielka ekranizacja dzieła Jane Austen. Epicki romans, gwiazdorska obsada i produkcja z hollywoodzkim rozmachem. Pan Darcy nie zdążył jednak wywołać rumieńca na twarzy Elizabeth Bennet …
Po sentymentalnej aurze „Dumy i uprzedzenia” pozostaje tylko piękna okolica i urokliwy dworek. Produkcja filmu zostaje wstrzymana. Jednak gra trwa nadal: śledztwo w sprawie ewentualnego zabójstwa i sekrety gwiazd inicjują zabawną komedię intryg. Bohaterowie spiskują, knują i robią wszystko, by kompromitujące fakty z ich życia nie ujrzały światła dziennego.
Niespodziewane zwroty akcji, błyskotliwe dialogi i atmosfera hollywoodzkiego skandalu tworzą literacką mieszankę wybuchową. „Pan Darcy nie żyje” to soczysta opowieść, nie tylko dla fanów Jane Austen.”

                Jednak po przeczytaniu mam problem z oceną tej książki mimo, że jestem fanką twórczości Jane Austen, a może właśnie dlatego. Sam pomysł umieszczenia akcji książki na planie kolejnej już ekranizacji ”Dumy i uprzedzenia” ciekawy. Autorka w interesujący sposób łączy bohaterów i otoczenie z brutalnym światem show-biznesu, który rządzi się swoimi prawami.
              Czytając jednak książkę trzeba być dobrym znawcą twórczości Jane Austen, XIX-wiecznej literatury i historii brytyjskiego kina.
                 Wydarzenia opisywane z perspektywy kilku osób sprawiały, że gubiłam się w wątkach, w akcji. Żadna z postaci nie wzbudziła mojej sympatii, niczyje losy nie wciągnęły. 
                 Jak dla mnie książka zbyt zagmatwana, choć w sieci same pozytywne recenzje. Chciałam, żeby mi się podobała, ale było jakoś tak nudnie. 

Dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie książki do recenzji :)

środa, 7 października 2015

„Tęsknię za Tobą” – Harlan Cohen [recenzja]!!!


Uff troszkę obowiązków i człowiek już nie ma czasu na nic. Tak to już jest w dzisiejszym świecie, że ciągle za czymś gonimy. Żyjemy przyszłością – wypowiadamy się co chcielibyśmy robić, jak żyć.

W książce „Tęsknię za Tobą” – Harlana Cohena – poruszane są zgoła inne tematy.
ŻYCIE PRZESZŁOŚCIĄ - Czy też ciągle żyjecie przeszłością i zastanawiacie się  dlaczego musiało się stać taka nie inaczej… czy też za każdym razem, gdy kładziecie się spać analizujecie swój dzień? Jeżeli tak to ta książka jest właśnie dla Was.
 Główna bohaterka Kim Donovan ze względu na swój wiek (ma około 30 ;) ) nie spotyka się z mężczyznami, gdyż zraniona dawna miłość pozostawiła niesamowita traumę w jej psychice. Poza tym dalsze życiowe tragedie - strata ojca policjanta – sprawiły, że stała się osoba wycofaną z życia społecznego. Jej jedyna koleżanka postanawia to zmienić i rejestruje ją na jednym z portali randkowych. Co z tego wyniknie czy znajdzie upragnioną miłość polecam przeczytać samemu.

To jest tylko jeden z wątków tej powieści – w moim odczuciu  główny wątek. Pobocznymi wydarzeniami jest np. próba rozwikłania zagadki, kto zamordował ojca głównej bohaterki oraz dokonał porwań paru osób z różnych stanów, które przepadły bez wieści.
Główna bohaterka początkowo nieufnie spróbuje znaleźć odpowiedzi na powyższe pytania.
Czy jej się to uda?
Akcja powieści i wielowątkowość trzymają czytelnika w napięciu do samego końca. Cohen jak zwykle nie zawiódł nikogo. Ta książka  to istny majstersztyk i doskonałe potwierdzenie kunsztu literackiego tego autora.
Poszczególne sceny są idealnie dopasowane do siebie i płynnie przechodzą jedna w drugą. Przez to każda przewrócona kartka sprawia, że czytelnik rozwiązuje zagadki razem z Kim Donovan :)

POLECAM tę książkę każdemu na "gorsze dni". Jestem pewna, że przeczytacie ją jednym tchem - Warto ;)

czwartek, 1 października 2015

„Przypadki pewnej desperatki” Magdaleny Wala [recenzja] :D



Książka „Przypadki pewnej desperatki”  Magdaleny Wala już samą okładką przyciąga uwagę. Soczysty róż okładki, roześmiana dziewczyna zachęca do sięgnięcia po tą książkę. Również opis z tyłu książki brzmi ciekawie:

„Jak połączyć studia, pracę i marzącego o małżeństwie partnera? Co zrobić, kiedy dzwony weselne brzmią jak marsz pogrzebowy? Narzeczony Julii to ideał: kocha dziewczynę na zabój i ofiarowuje jej miłość do grobowej deski, a ponadto jest spadkobiercą starego pałacyku. Materiał na scenariusz o księżniczce i rycerzu na białym koniu? Na wielkie love story z happy endem? W pałacyku narzeczonego Julia znajduje pamiętnik pensjonarki, służącej na dworze księżnej Izabeli Czartoryskiej. Kryminalna zagadka relacjonowana przez autorkę pamiętnika coraz bardziej pochłania uwagę dziewczyny i rozbudza jej detektywistyczne zacięcie”

I po zajrzeniu do środka nie zawiodłam się. Główna bohaterka to pełna energii, szalona dziewczyna. Ima się wielu zajęć bowiem studiuje, naucza historii w szkole, użera się z niezbyt miłą szefową, dorywczo wychowuje swoją siostrę. To wszystko prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Pewnego dnia w pałacyku narzeczonego Julia znajduje pamiętnik służącej na dworze Izabeli Czartoryskiej. Znalezisko to jest dla głównej bohaterki intrygującą podróżą w przeszłość, pełną zabawnych przygód, ze zbrodnią w tle. Przekonuje także, że historia to nie tylko daty, ale ciekawe fakty z życia prywatnego sławnych ludzi. Wątek historyczny wpleciony w treść książki wycisza, stopuje trochę akcje dzięki czemu możemy odetchnąć od natłoku wydarzeń, myśli. Z drugiej jednak strony jest doskonałym uzupełnieniem i powoduje, że historie przedstawione w książce stanowią doskonałą całość. 

Książka napisana lekko, zabawnie, humorystycznie. Każda z postaci występujących w książce wnosi coś ciekawego. „Przypadki pewnej desperatki” to książka dla osób, które chcą odpocząć, zrelaksować się, spojrzeć na świat przez różowe okulary. Jak zakończą się poszczególne wątki: czy Julia pozdaje wszystkie egzaminy?, czy rozwiąże zagadkę? jak sobie poradzi z niezbyt sympatyczną dyrektorką?,  no i najważniejsze czy Paweł okaże się tym jedynym?  musicie odkryć sami. Gorąco polecam.


Wydawnictwo: Czwarta Strona
Autor:  Magdalena Wala
Ilość stron: 360



poniedziałek, 21 września 2015

Warszawski niebotyk - Maria Paszyńska [recenzja]



Debiut literacki Marii Paszyńskiej można uznać za wyjątkowe osiągnięcie pisarki. 

"Warszawski niebotyk" to sentymentalna podróż do urokliwej, przedwojennej Warszawy, pełnej klimatycznych miejsc, które możemy odkrywać już tylko na kartach powieści i niniejsza książka jest jedną z tych, która daje nam taką możliwość.
 

Jest to opowieść o grupie przyjaciół, młodych mężczyznach wkraczających dopiero w dorosłe życie, pełnych marzeń i planów na przyszłość, przeżywających pierwsze miłości i rozczarowania, uczących się i pracujących, którzy uważają, że nic nie jest w stanie stanąć na ich drodze. Dopiero nieuchronność kolei losu weryfikuje ich założenia i pokazuje im, że nic nie jest w życiu pewne i stałe.

Akcja książki toczy się nieśpiesznie, pełno w niej opisów miasta, budynków, nawiązań do historii i do nastrojów tamtych czasów, nauki i polityki. Jest to z pewnością duży walor tego dzieła. Jednakże uważam, iż ucierpiała na tym sama akcja, która bardzo długo czeka na swoje rozwinięcie. Ilość bohaterów i sposób ich przedstawienia nie sprzyjał mi, aby w pełni wczuć się w ich emocje, dlatego też wydali mi się oni dość papierowi i szablonowi. Czytelnicy mogą oczywiście nie podzielać mojego zdania. Ja osobiście bardziej skupiłam się na odczuwaniu nastroju miejsca i czasu, zbudowanego przez pisarkę, chociaż chciałabym wiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów. Zastanawiam się jednak, czy kontynuacja byłaby w tym przypadku uzasadniona. Czy utwór ten nie zrobiłby większego wrażenia i nie zapadł bardziej w pamięci czytelnikom, gdyby ukazał, że wszelkie pragnienia i plany bohaterów są uwarunkowane przez grozę nadchodzącej wojny i tak naprawdę ich przyziemne troski są niczym wobec nadchodzącego cierpienia i nieuchronności losu.

Za jakiś czas na pewno przekonamy się, jakie są plany pisarki, bo z pewnością po takim debiucie nie zaprzestanie swojej przygody z literaturą. Gorąco polecam "Warszawskiego niebotyka".

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza do recenzji :D


Wydawnictwo: Czwarta Strona
Autor:  Maria Paszyńska
Ilość stron:  432

 

piątek, 11 września 2015

Oddech Boga -Jeffrey Small [recenzja]

Oddech Boga

Książka na początku wydawała mi się całkiem przyjemna. Okładka i opis tyłu książki zachęcający:
  W 1887 roku rosyjski dziennikarz dokonał ważnego odkrycia w niedostępnym himalajskim klasztorze, które mogło zaważyć na losach całego świata. Jednak tajemnica, jaką wyjawił, została zbagatelizowana, a on sam został posądzony o herezję. Sekretny buddyjski manuskrypt na wiele długich lat przepadł w mrokach historii….

                  Po ponad stu latach młody doktorant Grant Matthews wyrusza w Himalaje tą samą drogą, którą pokonał wcześniej rosyjski odkrywca. Tak jak i on szuka legendarnego pisma, będącego dowodem na związek między największymi religiami świata. Ale i na jego drodze stają nieoczekiwane przeszkody: nieufne i skostniałe naukowe środowisko oraz groźni i nieobliczalni członkowie fanatycznej sekty. Sekty, której przywódca gotowy jest zrobić naprawdę wszystko, żeby tylko prawda o życiu Jezusa nie ujrzała światła dziennego.

W środku książki niestety nie odnalazłam nic ciekawego. Na początku książka zawierała jakąś akcję. Młody człowiek Grant Matthews będąc w górach łamie nogę. Bracia z klasztoru buddyjskiego opatrzyli go i udzielili schronienia. Podczas pobytu w klasztorze  jeden z buddystów imieniem  Kinley'  uczy  naszego bohatera innego postrzegania świata oraz miłości do drugiego człowieka. Dla zabicia czasu w trakcie rekonwalescencji Kinley podał Grantowi do czytania niesamowitą lekturę opowiadającą o losach Issy.

Książka przeplatana jest losami młodego Issy, Granta oraz tajemniczej organizacji, która chce pieniędzy. Wszyscy chcą odnaleźć tajemnicze manuskrypty po tym jak zdjęcia owego dokumentu obiegły  świat. Młody Issa w różnych kulturach świata postrzegany jest jako wcielenia Boga. Każda więc religia rości sobie do niego prawo. Wcielenie Boga nie jedno ma przecież imię. Każda kultura jest inna ale Bóg jest jeden.

Osobiście losy głównych bohaterów nie zachwyciły mnie. Książka momentami była po prostu nudna. Szczerze się przyznam, że nawet jej nie skończyłam. Losy Boga jak to się wszystko zaczęło i jakie są powiązania w poszczególnych religiach to nawet dobry pomysł na książkę ale opis autora już niestety nie. Akcja powieści ciągnie się przez dużą ilość stronic, akcja nie jest wartka. Co prawda jest moment zabójstwa wszak nie byłby to thriller. To jedyny ciekawy moment.

Jak dla mnie książka nudna lecz w sieci znaleźć można i pochwalne opinie . Ja jestem na nie !!

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie książki do recenzji.


 

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

"Więcej czerwieni" - Katarzyny Puzyńskiej [recenzja]

Z wielkim entuzjazmem sięgnęłam po kolejną powieść Katarzyny Puzyńskiej "Więcej czerwieni".
Po rewelacyjnym debiucie "Motylka" byłam bardzo ciekawa dalszych losów policjantów z Lipowa. Czy dalej ich losy będą takie ciekawe i nieprzewidywalne jak za pierwszym razem.
Styl pisania autorki także przypadł mi w "Motylku" do gustu.
Jak jednak było tym razem? Opiszę poniżej.

Okładka książki jest dla mnie bardzo intrygująca. A tytuł tajemniczy. Zastanawiałam się dość długo dlaczego autorka nadała jej taki tytuł a nie inny. Dość szybko się to wyjaśniło.

Więcej czerwieni to książka z początku bardzo dobra. Opis zdarzeń i fabuła w trakcie popełniania morderstwa są dosyć wciągające dla czytelnika. We wsi Żabie Doły dochodzi do morderstwa dwudziestoletniej dziewczyny. Niby nic wielkiego jednak denatka nie ma oczu. W niedługim czasie zostaje znaleziona martwa także druga dziewczyna - jak się potem okazało koleżanka. Ta dziewczyna przez zabójce została pozbawiona uszu. Kózka i Śmieszka bo takie przezwiska nosiły dziewczyny były znane lokalnej społeczności. Z pozoru miłe dziewczyny trudniły się, jak się w trakcie śledztwa okazało, nierządem.

Czy dlatego musiały zginać - niekoniecznie. W kolejnych dniach ginie kolejna dziewczyna - ona zostaje pozbawiona ust. Czy jest jakieś powiązanie?. Morderca został już okrzyknięty mordercą dziewic. To co już wiadomo to to, że jest on oburęczny. Ofiary to młode dziewczyny i każda została pozbawiona czegoś innego. Oczy , uszy, usta - jak trzy małpki buddyjskie. Zastanawiające prawda ?

Czy zginie ktoś jeszcze? Tak ale kto to będzie i kto jest mordercą tego Wam nie zdradzę.

Książka jest dosyć gruba i aż trudno uwierzyć, że cała akcja powieści rozgrywa się w ciągu tygodnia. W momencie, kiedy popełniane są morderstwa - opisy zdarzeń są bardzo interesujące. Jednak opisy śledztwa są ciągle powtarzane na kolejnych naradach policjantów.

Niestety książka w moim odczuciu nie dorównała pierwszej części. Jest momentami tak nudna, że chce się ją odłożyć na półkę. Całe śledztwo trwa bardzo długo wręcz ciągnie się dosyć opieszale. Autorka skupiła się na relacjach poszczególnych bohaterów między sobą przez co zatracony został moment śledztwa. Nie ma takiej  wartkiej i przejmującej akcji, która by to trzymała w ryzach. Mam nadzieję, że wiecie o czym mówię.

Nie na darmo mówi się, że drugie części przygód jakichkolwiek bohaterów są gorsze. Może za dużo oczekiwałam po autorce jak i i po samej książce? . W moim odczuciu śledztwo, które trwa tylko tydzień można było zmieścić na połowie kart tej książki. Zamiast opasłego tomiska wyszłaby przyjemna książka do czytania.

Dla mnie ta książka była taka sobie - może Wam się spodoba. 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Autor: Puzyńska Katarzyna
Ilość stron: 560
Data wydania: 04.09.2014