poniedziałek, 13 lipca 2015

Zadie Smith „Białe zęby” [recenzja]



Jak dobrze, że to już lato - człowiek ma więcej czasu na czytanie :D

Tym razem dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak dane mi było zrecenzować dla Was kolejną książkę
Zadie Smith „Białe zęby”. 

Już sama okładka daje do myślenia i jest polecana przez wiele osób z tyłu książki:

 "Genialny debiut jednej z najlepszych współczesnych pisarek. Pełna epickiego rozmachu powieść o losach trzech rodzin emigrantów mieszkających w Londynie.
"Białe zęby" zdobyły Whitbread First Novel Award, Guardian First Book Award, James Tait Black Memorial Prize for Fiction oraz Commonwealth Writers' First Book Prize. Książka ta trafiła w poczet 100 najlepszych angielskich powieści magazynu TIME."
 -------------------------------------------------



”Ta książka to zdumiewająco dojrzały debiut, zabawny i poważny, a autorka ma wyrazisty, rozpoznawalny styl rasowego pisarza. Czytałem Białe zęby z ogromną przyjemnością i sporym uznaniem. To powieść z pazurem.”

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 ALE CZY RZECZYWIŚCIE JEST TAKA DOBRA?

Książka opowiada o losach trzech rodzin emigrantów mieszkających w Londynie. Każdy z bohaterów pochodzi z innego kraju, innej kultury, wyznaje inną religię, żyje według innych zasad.

Archibalda Jonesa i Samada Iqbala połączyły wspólne przeżycia podczas II wojny światowej i odtąd przez kilkadziesiąt lat oni, a później również ich rodziny żyją blisko siebie. Na pozór wszystko ich różni. Samad – muzułmanin wszystkie kroki w swoim życiu opiera o zasady religii i tradycji, Archi z kolei podejmuje decyzje, nawet te najważniejsze, rzucając monetą. Kiedy poznajemy historie i pochodzenie ich żon: Alsany i Clary, kobiet tak odmiennych od siebie jak to chyba tylko możliwe, wydaje nam się, że przyjaźń między tymi ludźmi nie może być prawdziwa. Jednak czytając kolejne rozdziały książki przekonujemy się, że dzielą oni przez bardzo długie lata wszystkie radości i smutki dnia codziennego, żyją w zgodzie i wzajemnie się wspierają. Wspólnie doświadczają również problemów z dorastaniem nastoletnich dzieci, dla których zdanie rodziców jest mało ważne, a od pewnego momentu życie w oparach marihuany i innych używek jest czymś zupełnie naturalnym. Kiedy do tej niezwykle barwnej grupy postaci dołączają jeszcze Chalfenowie – dwójka ekscentrycznych naukowców i ich syn Joshua, życie wcześniej poznanych bohaterów książki bardzo się zmienia. Silny wpływ osobowości Chalfenów na psychikę i postępowanie Irie, Milleta a później również Magida (dzieci Archiego i Samada) właściwie nikomu z nich nie wychodzi na dobre a życie tych młodych ludzi staje się jeszcze bardziej „pokręcone”.



Do połowy książkę czyta się dość ciężko, dalej jest już znacznie lepiej, bo znamy już większość bohaterów i koncentrujemy się na przeżywaniu ich, czasami bardzo pogmatwanych ale ciekawych, losów. Sporo długich i czasami zawiłych opisów dotyczących np. tradycji w kulturze muzułmańskiej czy genetyki.


Książkę polecić można osobom, które lubią poznawać inne kultury, ich zwyczaje i zasady codziennego życia.   



Bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak za udostępnienie książki do recenzji :D



Wydawnictwo: Znak

Autor: Zadie Smith

Tytuł oryginału: White Teeth

Tytuł polski: Białe zęby

Tłumaczenie: Zbigniew Batko

Ilość stron: 521


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz